Pustkowo (11-13.07.14)

pustkowo (14)

Mieliśmy wyjechać z Tomkiem na parę dni nad morze.

Dagmara z Pawłem też planowali taki wyjazd. (No, w zasadzie to Dagmara chciała, Paweł do gadania nic nie miał:-)

Połączyliśmy swe siły i postanowiliśmy wybrać się razem!

Niestety małe problemy pojawiły się już na początku.

Nikt z właścicieli pokojów do wynajęcia nie chciał przyjąć na łikend 4 osób… z psem.

Dzwoniliśmy z Tomkiem na 2 telefony, przez bite dwie godziny.

W końcu się udało! Ktoś z Pustkowa się nad nami zlitował. Od początku byliśmy zainteresowani tą miejscowością, bo było tam niedaleko zejście na plażę z sierściuchem.

Dostaliśmy pokój 4-osobowy, w piwnicy jednorodzinnego domu (ul. Polna 13). Czysto i przyjemnie. Właścicielka troszkę zakręcona, ale pozytywna. Żadnych problemów nie było.

Po wstępnych oględzinach, poszliśmy nad morze… .

To pierwsze spojrzenie na morze, jest po prostu nieziemskie!!! Patrzysz i się cieszysz!!! (Ostatnio byłam nad morzem dłużej niż jeden dzień kilkanaście lat temu).

Poszliśmy na piwko do plażowej knajpki, siedzieliśmy i patrzyliśmy na zachód słońca… .

Miło było.

pustkowo (9)

pustkowo (10)

pustkowo (12)

pustkowo (11)

Z samego rana (dosłownie) poszliśmy z Tomkiem (no i Rudą) obejrzeć wschód słońca, który miał być tego dnia o 4.51. Cieniasy zostały w łóżkach, smacznie chrapiąc;p

Było meeeega dużo chmur i mieliśmy małe obawy, czy cokolwiek zobaczymy.

Udało się! Jeden promyk wylazł zza chmur;p

pustkowo (1)

pustkowo (2)

Dumni z siebie, że daliśmy radę, podreptaliśmy grzecznie do wyrek.

Nad ranem (tym normalnym) pogoda totalnie się zepsuła. Wiatr, deszcz i inne takie ciemne… .

Bez sensu było jednak siedzieć w pokoju, więc postanowiliśmy przejść się plażą do Trzęsacza.

Błąd to był jednak duży.

Zimno było, mokro i strasznie nami telepało. Byliśmy wykończeni, bo szliśmy cały czas pod wiatr. I pod deszcz.

Docierając na miejsce postanowiliśmy gdzieś posiedzieć i przeczekać tą brzydką pogodę.

Inni turyści również wpadli na ten sam wspaniały pomysł… .

Trafiliśmy w końcu do ‚resturacji’ Kuchnia Wielosmakowa.

Kolejny nasz błąd. Większy niż poprzednio.

Najpierw zamówiliśmy po kawie i kawałku ciasta. Całkiem smacznie było. Stwierdziliśmy, że zostaniemy też na obiad. Trójka z nas zamówiła schaboszczaka, Tomasz jakiś gulasz. Gulasz smakował okej, natomiast nasze kotlety po prostu…śmierdziały! Capiły tak, jak się zbyt długo przetrzymuje je w reklamówce. O tydzień. Nie daliśmy rady tego zjeść… .

Wracając plażą do domu wyszło piękne słoneczko, więc trzasnęliśmy sobie kilka fotek.

pustkowo (5)

pustkowo (3)

pustkowo (4)

pustkowo (7)

Wieczorem integrowaliśmy się przy różnych grach i było mega wesoło.

Na drugi dzień musieliśmy do południa zdać pokój, ale że zrobiło się tego dnia naprawdę gorąco podreptaliśmy na plażę i prażyliśmy się na niej kilka godzin. Co poniektórzy wskoczyli odważnie do morza.

To był mega udany wyjazd!!

pustkowo (8)

pustkowo (6)

 

pustkowo (13)

 

 

Reklamy