Jeden dzień w Toruniu 2011

Wyjechaliśmy w środku nocy. Do Torunia jechaliśmy prawie 5 godzin. Jechało się dość długo, bo przez przypadek GPS pokierował nas przez centrum znienawidzonego przez nas miasta, i straciliśmy w nim mnóstwo czasu. Na drugi raz trzeba będzie wprowadzić pewne zmiany, bo do Torunia będziemy jeździć w najbliższym czasie dosyć często. Szczególnie Tomi, który właśnie złożył papiery na tutejszą uczelnię.

Ja pojechałam dla towarzystwa, bo kiedy byłam znacznie młodsza spędziłam kilka dni w tym mieście i zawsze chciałam tam powrócić. To, co zobaczyłam w piątek przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Ja się po prostu w tym miejscu zakochałam i będę tam wracać tak często, jak to tylko możliwe!

Na początku podjechaliśmy na uniwerek. Nawet całkiem fajnie to wszystko wygląda i dało się nawet odczuć pozytywne fluidy. Poszliśmy na obiadek do studenckiej stołówki i poczuliśmy się znów jak prawdziwe studenty (przypomniało się nam wspaniałe studiowanie w Zielonce….:-)

Byliśmy przygotowani do zwiedzania miasta- google map i wkipedia poszły w ruch, także mniej więcej wiedzieliśmy jak się poruszać. Hihi. Dodatkowo dostaliśmy mapkę ze szlakiem turystycznym w sklepie z pamiątkami Emporium. Kupiliśmy w nim pierniczki dla rodziców, przyprawy korzenne i ręczniczek kuchenny z przepisem…

Rynek jest przecudowny. Wszystkie inne rynki w większych miastach mogą się schować! Wspaniałe kamienice, wąskie uliczki, kawiarenki, sklepy, w których każdy znajdzie coś dla siebie, mnóstwo ludzi, pełno życia, kolorów… po prostu idealne miejsce! (Zapachniało wręcz zagranicą:-) Byliśmy oczarowani!!!

Kiedy już trochę zmarzliśmy, poszliśmy z Anią, koleżanką Tomka do knajpki Draże. Byliśmy w mega szoku, bo do tego miejsca można przyprowadzać… psy! A my właśnie byliśmy z Rudą, więc to było dla nas idealne rozwiązanie! Ruda dostała poduszkę do leżenia, miseczkę wody oraz załapała się nawet na kawałek prawdziwego wegańskiego ciasta:-)

Wyjazd był suuuuper!! Nie mogę się doczekać kolejnej wyprawy do Torunia i odkrywania kolejnych ciekawych miejsc!

p.s. Oczywiście nie zabrakło też przepysznych pierników!

Reklamy